Kazimierzowski Uniwersytet Trzeciego Wieku

Nie obraził się na Pana Boga

Nie obraził się na Pana Boga

 Dzięki Mamie, bez barier

Klub “Casimirus”  przy KUTW zainaugurował swoją działalność. Gościem specjalnym był Steve zwany „CUDZIK”
Ideą, która przyświeca twórcom klubu „Casimirus” działającym przy Kazimierzowskim Uniwersytecie Trzeciego Wieku jest organizowanie spotkań z ciekawymi ludźmi.

Pierwszym gościem klubu był ”Cudzik” czyli Steve Libich. Steve urodził się 18 lat temu. Przyszedł na świat bez obu dłoni. Poza tym jedna jego noga była o kilkanaście centymetrów krótsza. Jest pogodny i zawsze uśmiechnięty. Nazwę „Cudzik” wymyśliła jedna z jego cioć. Zaraz po urodzeniu chłopiec był jej zdaniem po prostu cudowny.

Jest lubiany przez kolegów i ceniony za wiedzę przez nauczycieli. Wyjątkowa w nim jest nie tylko ambicja. Niespotykana jest również jego konsekwencja w dążeniu do celu. Życiową pasją chłopca jest medycyna. Przeczytał dziesiątki opasłych tomów wydawnictw medycznych. Mówi perfekcyjnie po angielsku. Zna podstawy łaciny. Sam nauczył się grać na pianinie. Na rowerze wyczynia wiele niebezpiecznych ewolucji. Będąc nastolatkiem napisał trzy książki. Jedną już opublikował. Jako gimnazjalista studiował na Akademii Medycznej w Bydgoszczy. W tym roku zdał amerykańską maturę w języku angielskim. W maju 2017 zdaje międzynarodową maturę w IX Liceum Ogólnokształcącym w Bydgoszczy.

Przeszedłem już kilkanaście operacji nogi. Problem stanowi but ortopedyczny. Stopa ciągle mi rośnie. Gry na pianinie nauczyłem się samodzielnie. Uwielbiam ten instrument. Wszystko to osiągam dzięki dużemu samozaparciu i ciągłej pracy nad sobą. W grudniu br w kwartalniku medycznym ukaże się mój artykuł na temat starzenia się komórek – dzieli się swoimi osiągnięciamiSteve Liebich.

– Moim marzeniem jest posiadanie fachowej literatury medycznej w języku angielskim. Interesują mnie wszystkie specjalności medyczne. Współczesna technika umożliwi takim osobom jak ja, przeprowadzanie nawet bardzo skomplikowanych operacji. Niestety w kraju nie dostanę się na studia medyczne z powodu swojej niepełnosprawności. Dlatego postanowiłem studiować w USA  dodaje Steve.

Regularnie przekazujemy chłopcu podręczniki i książki medyczne. Ufundowaliśmy Jemu również pianino. W nagrodę za postępy w nauce ufundowaliśmy “Cudzikowi” stypendium naukowe. ”Rotary Club” planuje opłacenie Jemu  studiów medycznych w Stanach Zjednoczonych informuje Włodzisław Giziński z Rotary Club.

Spotkanie klubowe z niezwykłym nastolatkiem zakończyło się brawami na stojąco – mówi z dumą organizatorka Bożena Sałacińska.

{gallery}steve{/gallery}
Zdjęcia: Bożena Sałacińska, Krystyna Mitkowska
Zdjęcia archiwalne: Radosław Sałaciński

 

Dodaj komentarz

Close Menu