Kazimierzowski Uniwersytet Trzeciego Wieku

Wyszli z kolejki

Po zdrowie i  diagnozę

Pięćdziesięcioosobowa grupa słuchaczy Kazimierzowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku z Bydgoszczy wyjechała na święta wielkanocne do sanatorium w Truskawcu na Ukrainie. Motywem ich wyjazdu było m.in. dostanie się do lekarzy specjalistów bez kilkumiesięcznej, a nawet kilkunastomiesięcznej kolejki.

Truskawiec to jedno z najstarszych i najbardziej znanych uzdrowisk na Ukrainie. Miasteczko położone jest na malowniczym przedgórzu Karpat. Bije tu 15 źródeł unikalnych w skali światowej w tym m.in słynna Naftusia lecząca wiele chorób wieku późnej dorosłości.

Zaraz po przyjeździe do sanatorium “Szachtar” wszyscy poddani byli szczegółowym badaniom. Lekarze prowadzący zalecali badania, konsultacje specjalistyczne, zabiegi rehabilitacyjne. Za zgodą lekarza można było wykonać sobie dodatkowe płatne badania. Ich cena nie przerażała polskiego emeryta.

Nasi seniorzy jechali do Truskawca po to, aby wyleczyć sobie zęby, pójść do okulisty, kupić sobie okulary wraz z bardzo dobrymi szkłami. Popularnym badaniem była tomografia komputerowa różnych organów ciała – mówi Mirosława Bilska – Anioł.

Każdy przebywający w sanatorium kuracjusz mógł skorzystać z bezpłatnych konsultacji lekarskich takich jak: kardiolog, endokrynolog, urolog, proktolog, otolaryngolog, ginekolog, dermatolog, chirurg, neuropatolog, gastroenterolog, pulmunolog, dietetyk. Wśród KUTW-owiczów dużą popularnością, cieszyła się sympatyczna pani doktor neurolog. Można było u niej zamówić sobie również zabieg akupunktury. Seniorzy mogli zadbać również o swoją urodę w gabinetach SPA, zakładzie fryzjersko – kosmetycznym wspomina Mirosława Giedo.

Do udanego pobytu należy dodać wieczorki taneczne (powitalny, pożegnalny) oraz wieczorek ukraiński z bogatym, regionalnym menu. Każdy kuracjusz miał możliwość wyboru całodzienego menu, według własnego pomysłu i ulubionych potraw. Tego nie spotyka się niestety w polskich sanatoriachdodaje zadowolony Zbigniew Kaczmarek.

Każda chwila w Truskawcu była zagospodarowana. Była wycieczka do Lwowa, Drohobycza. Były wspólne spacery po Truskawcu. Przewodnikiem pierwszego wspólnego spaceru był Polak pracujący w miejscowym kościele. W parku zdrojowym z dumą oglądaliśmy pomnik Adama Mickiewicza. Wycieczkę zakończyliśmy w barze pod nazwą “PIJANA WIŚNIA”. Serwują w nim mocne domowe wino z wiśniami wrzuconymi do szklaneczkidzieli się swoimi wrażeniami Ewa Woźniak.

– Jednym z najprzyjemniejszych momentów naszego pobytu na Ukrainie była wizyta delegacji słuchaczy KUTW u mera Truskawca, Andrieja Kulczyńskiego. Włodarz wyraził zadowolenie z faktu, że Polacy stanowią ponad 15 procent kuracjuszy korzystających z sanatoriów w jego mieściedzieli się swoimi refleksjami Bożena Sałacińska.

Podczas pobytu w Truskawcu imieniny obchodziły Lidki: Lubiszewska i Pielarska. Mieliśmy dwóch jubilatów: Teresę Mamcarz i Jurka Puzowskiego. Wśród uhonorowanych drobnymi prezentami byli najwcześniej urodzeni – Basia i Mieczysław Komosińscy.

– Wyjazd do Truskawca uważam za niezwykle udany. Lekarze ukraińscy są bardzo dobrymi diagnostami. Miałam okazję, bez kolejki, skonsultowania swoich dolegliwości z wszystkimi specjalistami. Skorzystałam z bezpłatnych, licznych badań i zabiegów. Zafundowałam sobie  także badania płatne. Jak do tych moich radości dodam wycieczki, spacery, imprezy kulturalne, miłą atmosferę i sympatyczne stosunki polsko – ukraińskie postanowiłam, że za kilka miesięcy wrócę do Truskawca zapowiada Krystyna Czerwińska.
{gallery}szachtar{/gallery}
Tekst i zdjęcia: Bożena Sałacińska


Dodaj komentarz

Close Menu