Mój Madagaskar
piątek, 13, grudzień 2013 18:50 Bożena Sałacińska

A

 

 Andrzej Bohatyrewicz wybrał się na Madagaskar. Swoje wrażenia i przygody opowiedział KUTW-owiczom w Copernicanum.

- Malgasze nie są murzynami, jak mogłoby się wydawać ze względu na położenie geograficzne wyspy. To potomkowie ludów przybyłych  z Afryki, Indonezji i Azji. Mieszkańcy Madagaskaru odnoszą są do białych, zwanych "vazaha" (czyt. wazaa) bardzo serdecznie. Dorośli, a przede wszystkim dzieci pozdrawiają ciebie - krzycząc: "sali vazaha", czyli witaj biały człowieku!
Czy Malgasze żebrzą? Podobnie jak ludzie w Polsce raczej nie. Dzieci proszą o cukierki, a kobiety po francusku zagadują o mydło.
Co do języka, to jest bardzo trudny, zupełnie inaczej się pisze niż się czyta. Pozostaje więc najskuteczniejszy, międzynarodowy, język migowy.
Nauczyłem się jednego słowa: Mora, mora czyli powoli, powoli.Pan Bóg dał Europejczykom zegarek, a Malgaszom czas. Na Madagaskarze jest wszystko do góry nogami. Słońce wschodzi na zachodzie, jak u nas lato to tam jest zima, woda w wannie spływając kręci się w drugą stronę. Gwiazd jest wiele, choć zupełnie innych niż u nas.  Tam na niebie widać Krzyż Południa, któremu przypisuje się magiczną moc. Umieszczony jest na flagach kilku państw półkuli południowej między innymi w Australii, Nowej Zelandii, Brazylii.Takie i inne opowieści zrelacjonował Andrzej Bohatyrewicz, uczestnik wyprawy, podczas spotkania z seniorami KUTW.

- Andrzej organizując spotkanie poświęcone swojej dalekiej podróży, zaingurował powstanie klubu podróznika lub ludz ciekawych świata. Niezależnie od tego, jak nowy twór by się nazywał, inicjatywa jest niezwykle interesująca. Są bowiem wśród nas osoby, które mają za sobą podróże swoich marzeń. Basia np. była w Meksyku i Chinach, Krysia i Halinka były w Izraelu. Danusia mieszkała rok w USA i zwiedziła prawie całe Stany. Nasze koleżanki mają dzieci na stałe mieszkające w USA, Anglii, Francji, Norwegii, Holandii i w wielu innych krajach. Ich relacje byłyby z pewnością równie ciekawe. Nie wyjeżdżając z kraju można byłoby poznać przeżycia, przygody naszych KUTW-owiczów. Więc kto następny do prezentacji swojej przygody? - pyta się Bożena Sałacińska.

Basi Halskiej - Pietrzak dziękuję za podjecie próby sfotografowania wystąpienia Andrzeja. Niestety zawiódł aparat.Wszyscy możemy Ją pocieszyć słowami piosenki - "Nic się nie stało".

View the embedded image gallery online at:
http://kutw.pl/moj-madagaskar#sigProGalleria7b37b20c32

 

Komentarze   

 
0 #2 BożenaS. 2013-12-14 21:07
Po cichutku zazdroszczę Tobie takiej wspaniałej przygody! Czekam na kolejne egzotyczne relacje.
Cytować
 
 
0 #1 BasiaK. 2013-12-14 20:48
Andrzej jesteśmy z Ciebie dumni i serdecznie pozdrawiamy
Cytować
 

Dodaj komentarz