Nie obraził się na Pana Boga
środa, 30, listopad 2016 20:44 Bożena Sałacińska

 Dzięki Mamie, bez barier

Klub "Casimirus"  przy KUTW zainaugurował swoją działalność. Gościem specjalnym był Steve zwany „CUDZIK”
Ideą, która przyświeca twórcom klubu „Casimirus” działającym przy Kazimierzowskim Uniwersytecie Trzeciego Wieku jest organizowanie spotkań z ciekawymi ludźmi.

Pierwszym gościem klubu był ”Cudzik” czyli Steve Libich. Steve urodził się 18 lat temu. Przyszedł na świat bez obu dłoni. Poza tym jedna jego noga była o kilkanaście centymetrów krótsza. Jest pogodny i zawsze uśmiechnięty. Nazwę „Cudzik” wymyśliła jedna z jego cioć. Zaraz po urodzeniu chłopiec był jej zdaniem po prostu cudowny.

Jest lubiany przez kolegów i ceniony za wiedzę przez nauczycieli. Wyjątkowa w nim jest nie tylko ambicja. Niespotykana jest również jego konsekwencja w dążeniu do celu. Życiową pasją chłopca jest medycyna. Przeczytał dziesiątki opasłych tomów wydawnictw medycznych. Mówi perfekcyjnie po angielsku. Zna podstawy łaciny. Sam nauczył się grać na pianinie. Na rowerze wyczynia wiele niebezpiecznych ewolucji. Będąc nastolatkiem napisał trzy książki. Jedną już opublikował. Jako gimnazjalista studiował na Akademii Medycznej w Bydgoszczy. W tym roku zdał amerykańską maturę w języku angielskim. W maju 2017 zdaje międzynarodową maturę w IX Liceum Ogólnokształcącym w Bydgoszczy.

- Przeszedłem już kilkanaście operacji nogi. Problem stanowi but ortopedyczny. Stopa ciągle mi rośnie. Gry na pianinie nauczyłem się samodzielnie. Uwielbiam ten instrument. Wszystko to osiągam dzięki dużemu samozaparciu i ciągłej pracy nad sobą. W grudniu br w kwartalniku medycznym ukaże się mój artykuł na temat starzenia się komórek - dzieli się swoimi osiągnięciami - Steve Liebich.

- Moim marzeniem jest posiadanie fachowej literatury medycznej w języku angielskim. Interesują mnie wszystkie specjalności medyczne. Współczesna technika umożliwi takim osobom jak ja, przeprowadzanie nawet bardzo skomplikowanych operacji. Niestety w kraju nie dostanę się na studia medyczne z powodu swojej niepełnosprawności. Dlatego postanowiłem studiować w USA  - dodaje Steve.

Regularnie przekazujemy chłopcu podręczniki i książki medyczne. Ufundowaliśmy Jemu również pianino. W nagrodę za postępy w nauce ufundowaliśmy "Cudzikowi" stypendium naukowe. ”Rotary Club” planuje opłacenie Jemu  studiów medycznych w Stanach Zjednoczonych informuje Włodzisław Giziński z Rotary Club.

- Spotkanie klubowe z niezwykłym nastolatkiem zakończyło się brawami na stojąco - mówi z dumą organizatorka Bożena Sałacińska.


Zdjęcia: Bożena Sałacińska, Krystyna Mitkowska
Zdjęcia archiwalne: Radosław Sałaciński

 

Komentarze   

 
0 #5 Danuta 2016-12-13 09:54
Szkoda ,ze mnie nie było na spotkaniu z młodym wspaniałym człowiekiem ,który wniósł w nasze szare życie(jak je nazywamy) wesoły promyk słońca :) Brawo za chęć do życia i nauki dla wybitnie uzdolnionego Steve !!!!
Cytować
 
 
+1 #4 BożenaS. 2016-12-03 17:55
Od Steve otrzymałam z dedykacją Jego pierwszą, wydrukowaną książkę pt. Paraliż".
Można ją kupić aktualnie w księgarniach. Kto tego nie zrobi, mogę pożyczyć. Kolejka chcących ją przeczytać - już jest!
Cytować
 
 
+1 #3 Jadzia O 2016-12-01 08:10
STIV niech nigdy nie zabraknie Ci siły w dążeniu do wytyczonego celu.Na pewno usłyszymy o wielkich OSIĄGNIĘCIACH młodego chłopaka z Polski,którego odkrycia uratują życie wielu ludziom.
Cytować
 
 
+2 #2 BożenaS. 2016-11-30 21:40
Stev-uś! Bardzo dziękuję za spotkanie. Urzekła mnie Twoja mądrość życiowa, postawa wobec problemów i niezwykła pracowitość. To, co już sam osiągnąłeś można byłoby podzielić na wiele osób w Twoim wieku.
Cytować
 
 
+1 #1 WI - FI 2016-11-30 21:14
STIV = młody mądry człowieku, oby życie było dla Ciebie łaskawe, a droga którą wybrałeś niech jest usłana różami.
Cytować
 

Dodaj komentarz